
Test wzmacniacza zintegrowanego Musical Fidelity M5xi: Wszechstronny – który kocha także surowe brzmienie
—
Chodzi o dwie litery – które są niezwykle ważne. Ceny spadają na wzmacniacz M5si od Musical Fidelity, ponieważ jego następca, zupełnie nowy Musical Fidelity M5xi, jest już dostępny. Nie daj się więc zwieść, biorąc S za X.
“Co jest raczej nietypowe dla wciąż małego wzmacniacza zintegrowanego w klasycznym formacie 43 centymetrów. Tak mocny pierwszy występ przypisałbym raczej znacznie większej kombinacji przedwzmacniacza/końcówki mocy.”
“Ważniejsze jest nazwisko jednego człowieka: Simon Quarry. Nie założyciel firmy Anthony Michaelson? Oczywiście, on też – ale Anthony wycofał się z ciężkiego życia deweloperskiego. Simon był i jest człowiekiem chwili w Musical Fidelity.”
“Od pierwszego dźwięku nowość sprawia wrażenie kombinacji przedwzmacniacza/końcówki mocy, ciężkiej dla szafy, ciężkiej dla portfela, ale M5xi wcale nie jest tak przyjemnie trudny…”