
Test wzmacniacza zintegrowanego Musical Fidelity M5xi: Wszechstronny – który kocha także to, co surowe
—
Chodzi tu o dwie litery – które są niezwykle ważne. Zwłaszcza podczas zakupów, zwłaszcza w tych dniach – przy przenoszeniu do prawdziwego lub cyfrowego koszyka. Ceny spadają przy…
„Poziom cyfrowy to obowiązek i bynajmniej nie zabawa. To pomost – także, a może przede wszystkim, do starszych, nigdy nieznikających, a obecnie ponownie hajpujących mediów.”
„Kontrola, dynamika i rezerwy, rezerwy, rezerwy. Co jest raczej nietypowe dla wciąż małego wzmacniacza zintegrowanego w klasycznym formacie 43 centymetrów. Tak silne pierwsze wrażenie przypisałbym raczej znacznie większemu zestawowi przedwzmacniacza i końcówki mocy.”
„Klisza o brytyjskim, schlebiającym brzmieniu jest tu całkowicie fałszywa. To uderzenie, ta struktura, uporządkowana ręka informacji przestrzennych i dynamicznych – w tej konstrukcji, w tej klasie cenowej, osiąga to niewiele innych wzmacniaczy zintegrowanych.”